Skip to main content

Dyrektywa EPBD – czego dotyczy

Dyrektywa EPBD (ang. Energy Performance of Buildings Directive) jest aktem unijnym dotyczącym zużywania energii przez budynki. Celem wprowadzanych zmian jest redukcja o minimum 55% emisji gazów cieplarnianych do roku 2030 zgodnie z pakietem FitFor55. W marcu 2023 r. Parlament Europejski zadecydował o przyśpieszeniu planowanych rozwiązań celem uzyskania neutralności klimatycznej budownictwa do roku 2050. Temat ten jest kluczowy dla Unii Europejskiej ponieważ jak wynika z danych Parlamentu Europejskiego budynki odpowiadają za 40% zużywanej energii i 36% emisji gazów cieplarnianych. Są o wysokie wartości, które należałoby zmniejszyć, to główny cel przewidywanych zmian w dyrektywie EPBD. W marcu Parlament Europejski przyjął poprawki do dyrektywy regulującej wymogi efektywności energetycznej dla budynków (tzw. dyrektywa EPBD). Nowa dyrektywa skupia się na stworzeniu ram prawnych i wyznaczeniu drogi do osiągnięcia celu.

Zmiany – czego dotyczą

Za najbardziej innowacyjną zmianę można przyjąć, że od 2028 r. wszystkie nowo powstałe budynki muszą spełniać wymóg zero emisyjności, co więcej w przypadku budynków użyteczności publicznej obowiązek ten ma zostać wprowadzony 2 lata wcześniej, czyli od 2026 r., z kolei od 2030 r. wszystkie istniejące budynki będą zeroemisyjne. Aby uznać budynek za zeroemisyjny musi on posiadać bardzo wysoką charakterystykę energetyczną, technologie pozyskiwania energii ze słońca, czyli panele fotowoltaiczne, oraz pompy ciepła, jeżeli jest to możliwe ze względów technicznych. Zatem od 2028 r. inwestorzy planujący budowę będą zobowiązani do ich montażu. Warto nadmienić iż budynki oznaczone jako zabytki zostają wyłączone z nowych przepisów prawnych.

Innym celem przewidzianym przez zmiany dyrektywy jest eliminacja paliw kopalnych jako źródła ogrzewania budynków. Za ostateczny termin wymiany pieców i kotłów przyjęto rok 2040. Jest to ważny krok w celu poprawy jakości powietrza. W Polsce nadal większość budynków ogrzewana jest nie ekologicznie przyczyniając się do zanieczyszczenia środowiska.

Kolejną zmianą podyktowaną przez Unię Europejską jest konieczność wprowadzenia przez Polskę świadectw charakterystyki energetycznej, aktualnie Polska jest jedynym krajem członkowskim Unii Europejskiej, gdzie nie wprowadzono klas energetycznych budynków. Ma być to siedmio-stopniowa klasyfikacja od A do G, gdzie A przypisane będzie bezemisyjnym budynkom, a G budynkom generującym największą emisję.

Co więcej najprawdopodobniej począwszy od roku 2027 będzie istniał obowiązek obliczania na świadectwach charakterystyki energetycznej budynków współczynnika GWP – czyli wartości śladu węglowego dla budynków, których łączna powierzchnia przekracza 2000m2, z kolei od 2030 r. przepisy będą dotyczyły każdego nowego budynku. Celem jest uzyskanie zerowego śladu węglowego do 2050 r. Mowa tutaj o pełnym śladzie węglowym, tzn. od momentu wytwarzania surowców budowalnych aż do rozbiórki, wyburzenia i składowania odpadów. Według obecnie obowiązujących polskich przepisów dotyczących sporządzania świadectw energetycznych, każde świadectwo powinno zawierać jednostkowy wskaźnik emisji CO2, który aktualnie dotyczy jedynie emisji operacyjnej, czyli  powstającej w skutek użytkowania budynku (zużywania energii oraz wody).

Podsumowanie

Konieczność wprowadzenia zmian ma swoje podłoże również ze względu na sytuację konfliktu rozgrywającego się na Ukrainie. Polska powinna jak najszybciej uniezależnić się energetycznie od surowców pochodzących z Rosji – bazowanie na odnawialnych źródłach energii ma być dużym krokiem w tym kierunku. Dodatkowo świadectwa energetyczne pozwalają osobom potencjalnie zainteresowanym nabyciem danej nieruchomości na określenie jakie koszty wiążą się z posiadaniem budynku, czy zamieszkaniem w nim – świadectwo energetyczne jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o długofalowych kosztach energii zużywanej przez budynek.

Regulacje dyrektywy odnoszą się do wszystkich właścicieli nieruchomości, będą oni zmuszeni ponosić duże koszty związane np. z montażem paneli fotowoltaicznych czy wymianą źródła ogrzewania budynku, długofalowo jednak zmiany te przyniosą pozytywne skutki w postaci mniejszego odziaływania na środowisko oraz mniejszych rachunków, szacuje się że po 10-25 latach nastąpi zwrot z inwestycji. Dodatkowo podniesie się wartość nieruchomości, te z najlepszymi klasami energetycznymi będą dużo bardziej atrakcyjne dla inwestorów. Unia Europejska przewidziała również środki na wsparcie inwestycji w termomodernizację, które mają pochodzić z unijnych programów wsparcia. W przypadku nieruchomości sprzedawanych lub wynajmowanych przez spółkę za brak świadectwa energetycznego budynku odpowiada zarząd, który może zostać obciążony grzywną w wysokości do 5 tysięcy złotych. Fakt przekazania przez sprzedającego świadectwa będzie musiał być odnotowany w akcie notarialnym. Świadectwa energetyczne musza zawierać informacje o rocznym zapotrzebowaniu na energię, udział odnawialnych źródeł energii oraz wartość emisji CO2. Dokumenty te można uzyskać za pośrednictwem rejestru prowadzonego przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Pojawia się pytanie – gdyby zakładać, że wszystkie budynki w Polsce zostałyby wyposażone w panele fotowoltaiczne, czy krajowy system energetyczny jest w stanie zaakceptować nadwyżki wytworzonej energii, aby uniknąć jej marnotrawstwa, zwłaszcza w okresach obfitości odnawialnych źródeł energii. Osiągnięcie tego celu może wymagać czasu i wsparcia, zarówno w zaktywizowaniu strony popytowej, jak i w rozwijaniu i obniżaniu kosztów technologii magazynowania. Niezależnie od ostatecznego kształtu przepisów, ważne jest, aby w procesie transformacji krajowej energetyki uwzględnić szerszy kontekst, w tym wymogi, które już niedługo będą miały zastosowanie dla istniejących i przyszłych zasobów budowlanych.

Martyna Woźnica

Skontaktuj się