W ostatnich latach dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji (AI) i jej wpływ na różne aspekty życia codziennego wywołał liczne dyskusje na temat regulacji prawnych dotyczących praw autorskich. W Polsce i Unii Europejskiej kwestia praw autorskich w kontekście AI pozostaje wciąż otwarta i budzi liczne kontrowersje. Polskie prawo autorskie opiera się na ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jednak dotychczasowe regulacje nie w pełni odpowiadają na wyzwania stawiane przez rozwój AI, zwłaszcza w obszarze generowania treści za jej pomocą.
Na poziomie europejskim Unia Europejska zareagowała na rosnące potrzeby uregulowania tej kwestii, wprowadzając Dyrektywę o Prawie Autorskim na Jednolitym Rynku Cyfrowym (DSM) z 2019 roku. Dyrektywa ta zawiera przepisy dotyczące tekstu i data miningu (TDM), które regulują kwestie związane z automatycznym przetwarzaniem danych w celu tworzenia modeli AI. Dwa kluczowe artykuły – art. 3 i 4 – dotyczą wyjątków związanych z badaniami naukowymi oraz ogólnym wykorzystywaniem danych do TDM. Niemniej jednak, przepisy te nie rozwiązują w pełni problemu, co prowadzi do licznych procesów sądowych w państwach członkowskich UE.
Jedną z przełomowych spraw w tej dziedzinie było postępowanie przed niemieckim sądem, w którym doszło do rozstrzygnięcia dotyczącego naruszenia praw autorskich w procesie trenowania AI.
Tło sprawy: pozew fotografa przeciwko LAION
Sprawa dotyczyła niemieckiego fotografa Roberta Kneschke, który pozwał stowarzyszenie LAION e.V. (Large-scale AI Open Network) za nielegalne wykorzystanie jednego z jego zdjęć do trenowania modelu AI. Zdjęcie zostało pobrane z Internetu i włączone do zestawu danych używanego do trenowania algorytmów rozpoznawania obrazów. Kneschke twierdził, że bezprawne wykorzystanie jego fotografii naruszało jego prawa autorskie i domagał się odszkodowania za poniesione straty.
LAION bronił się, odwołując się do wyjątków przewidzianych w prawie, zarówno niemieckim jak i europejskim, dotyczących materiałów takich jak tekst i data miningu (TDM) oraz przelotnej reprodukcji danych w ramach procesów technologicznych.
Kluczowe kwestie prawne
W centrum pojawiło się kluczowe pytanie, czy wykorzystywanie zdjęć chronionych prawem autorskim do tworzenia zestawów danych na potrzeby szkolenia modeli AI narusza prawa autorskie. Rozważano dwa główne założenia:
1. Czy kopiowanie utworów w celu trenowania AI stanowi naruszenie praw autorskich?
Kneschke argumentował, że jego zdjęcia zostały skopiowane bez jego zgody i wynagrodzenia, co uznał za naruszenie praw autorskich.
2. Czy szkolenie AI można uznać za „dozwolony użytek”?
LAION bronił się twierdząc, że ich działania mieszczą się w granicach dozwolonego użytku, zwłaszcza w zakresie wyjątków przewidzianych w Dyrektywie DSM dotyczących tekstu i data miningu (TDM) w celach badawczych prowadzonych przez organizację non-profit.
Artykuł 3 dyrektywy DSM przewiduje wyjątek dla organizacji badawczych, umożliwiający im korzystanie z chronionych prawem autorskim materiałów do celów naukowych. Sąd w Hamburgu uznał, że LAION mieści się w tej definicji, ponieważ tworzenie zestawu danych było fundamentalnym krokiem w procesie badawczym, nawet jeśli nie prowadziło bezpośrednio do nowych odkryć.
Artykuł 4 dyrektywy DSM reguluje ogólny wyjątek TDM, dotyczący tekstu i data miningu, pozwalający na wykorzystanie prawne dostępnych utworów w celach naukowych, pod warunkiem, że właściciel praw autorskich wyraźnie tego nie zabronił. LAION argumentował, że jego działania były zgodne z tym wyjątkiem. Jednak sąd wskazał, że pobranie zdjęcia Kneschke nie miało charakteru „przelotnego, ani incydentalnego”, co wykluczało zastosowanie tego wyjątku.
3. Czy wykorzystywanie danych do trenowania AI jest zgodne z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych?
Choć ta kwestia nie była bezpośrednio rozstrzygnięta w wyroku, sprawa wywołała dalszą dyskusję na temat zgodności z przepisami ochrony danych osobowych, zwłaszcza w kontekście korzystania z publicznie dostępnych treści w Internecie.
Decyzja sądu
Sąd w Hamburgu orzekł na korzyść LAION, stwierdzając, że kopiowanie zdjęć Kneschke do zestawu danych służącego trenowaniu AI nie naruszało praw autorskich. Ponadto uznał on, że LAION mógł powołać się na wyjątki przewidziane w Dyrektywie DSM, a w szczególności na art. 3 i 4 dotyczące TDM. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że stworzenie zestawu danych było niezbędnym krokiem do celów badawczych, co miało kluczowe znaczenie dla rozwoju technologii AI.
Jednym z kluczowych punktów orzeczenia było uznanie, że działania LAION nie miały charakteru komercyjnego, lecz służyły badaniom naukowym. Sąd podkreślił również, że wyjątek TDM przewidziany w Dyrektywie DSM znajduje zastosowanie, nawet jeśli dane wykorzystywane w zestawie mogą być później używane przez firmy komercyjne.
Konsekwencje wyroku
Wyrok niemieckiego sądu ma istotne znaczenie dla firm rozwijających technologie AI, które często korzystają z ogromnych baz danych, zawierających chronione prawem autorskim materiały, takie jak zdjęcia czy teksty. Orzeczenie umożliwia szersze wykorzystanie takich zasobów, pod warunkiem spełnienia określonych kryteriów, co może budzić kontrowersje w środowisku twórców.
Dla artystów i fotografów decyzja ta może rodzić obawy o nieautoryzowane użycie ich pracy bez zgody i wynagrodzenia. Niemniej jednak sąd podkreślił, że konieczne jest znalezienie równowagi pomiędzy ochroną praw autorskich a rozwojem innowacyjnych technologii, takich jak AI, które mogą przynieść korzyści społeczne.
Co dalej?
Wyrok sądu w Hamburgu może stać się precedensem dla przyszłych spraw dotyczących praw autorskich i wykorzystania AI. Choć różni się on pod względem faktów od sprawy Getty Images przeciwko Stability AI, przeprowadzonej w High Court w Londynie, to porusza ona podobne kwestie. Inne europejskie sądy mogą podjąć podobne decyzje, co z pewnością zintensyfikuje debatę na temat granic ochrony praw autorskich w erze sztucznej inteligencji. Dla firm technologicznych oraz twórców oznacza to konieczność uważnego monitorowania tych zmian i dostosowywania się do nowych regulacji prawnych.
Podsumowanie
Decyzja sądu w Hamburgu podkreśla rosnące wyzwania prawne związane z rozwojem AI i ochroną praw autorskich. W obliczu dynamicznie rozwijających się technologii, zarówno prawnicy, jak i przedsiębiorcy muszą być świadomi tych zmian i odpowiednio się do nich dostosowywać, aby z jednej strony chronić interesy twórców, a z drugiej wspierać rozwój technologii zgodnie z obowiązującym prawem.
Kuba Kościuch
Radca prawny
